1.9.15

Hydro krem pod oczy Alterra Winogrona BIO & Biała herbata BIO

Hej kochani :)
Upały nie dają nam spokoju :) Od jakiegoś czasu postawiłam na świadomą pielęgnację okolic oczu, ze względu na to,że przekroczyłam już magiczną dwudziestkę, trzy lata temu :) Skóra wokół oczu jest najdelikatniejsza, dlatego musimy troszczyć się o nią już od wczesnych lat, jak spisał się mój pierwszy kremik dedykowany tej strefie? Czy pomógł mi a może lekko zaszkodził? Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na temat tego maleństwa zapraszam serdecznie :)


Od producenta :

Skład:
Skład świetny z małym wyjątkiem znajdującym się już na drugim miejscu, wiem ,że alkohol pełni tutaj rolę naturalnego konserwantu jednak jego obecność ma ogromny wpływ na moją ocenę tego produktu.
Opakowanie:

Mała tubeczka o pojemności 15 ml, czyli standard jeśli chodzi o kremy pod oczy ;) Łatwy i wygodny aplikator, wydobywamy tyle kremu ile nam potrzeba,tubkę łatwo przeciąć kiedy kosmetyk się już kończy.Produkt jest zakręcany, niestety po krótkim czasie zakrętka się "wyrobiła" i musiałam uważać aby nie kłaść kremu do góry nogami, bo byłaby możliwość emigracji kremu z opakowania.
Konsystencja:
Dosyć lekka, niezbyt tłusta. Krem bardzo dobrze się nakłada na okolicę oczu, łatwo go rozsmarować i wklepać w delikatną skórę.Uważajcie jednak podczas nakładania, ponieważ kiedy krem dostanie wam się do oczu mocne pieczenie i łzawienie gwarantowane!

Moja opinia/Działanie:
Krem był moim pierwszym kosmetykiem z przeznaczeniem do stosowania na skórę wokół oczu. Wcześniej używałam tłustego kremu oliwkowego z Zaji, okazał się on jednak zbyt tłusty i zostawiał mi wory pod oczami ;/ Kremik z Alterry zaraz po otwarciu może rozłożyć na łopatki zapachem ziół i alkoholu, bardzo przypominającym popularny Amol.Mi osobiście nie przeszkadzał aż tak bardzo, ponieważ lubię nawet zapach ziół.Krem początkowo bardzo dobrze nawilżał, jednak z czasem regularnego stosowania skóra wokół oczu zaczęła być przesuszona.Wiem,że to wina wysoko ustawionego w składzie alkoholu.Kosmetyk ekologiczny, odpowiedni dla wegan i wegetarian urzekł mnie swoją prostotą, jednak jego działanie okazało się niewystarczające, dla nawet mojej, młodej skóry.Pozytywnym aspektem działania tego kremy, chociaż producent nie podkreśla tego jakoś szczególnie, było likwidacja w jakimś stopniu cieni pod oczami.Chociaż korektor pod oczy i tak zagościł już u mnie na dobre, po zastosowaniu kremu Alterra widziałam znaczną różnicę w zmniejszeniu zasinienia wokół oczu.

Miałyście może ten kremik? Jak się u Was sprawdził? Może macie jakiś sprawdzony krem pod oczy, który pomoże mi w zabezpieczeniu tej delikatnej strefy?

Pozdrawiam,
Justyna


11 komentarzy:

  1. Altere bardzo lubię i bardzo kusi mnie ,,biała herbata" :-) Krem pod oczy by mi sie zdecydowanie przydał!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też poszukuję dobrego kremu pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Boję się trochę tego przesuszenia...

    OdpowiedzUsuń
  4. ja używam z orientany i dermedic, które opisywałam na blogu.. oba są bardzo przyjemne (dermedic często można kupić za 10 zł :))

    OdpowiedzUsuń
  5. z alterry do pielęgnacji twarzy czy skóry pod oczami nigdy nic nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  6. Może uda mi się go przetestować :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tego kosmetyku nie mam...byc moze wyprobuje, ale narazie mam lirene pod oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie do kosmetyków Alterry jakoś nie kusi;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam, jakoś mnie nie zaciekawił. Teraz używam rosyjskiego i na razie jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz <3

Copyright © 2016 Polka gotuje i się maluje , Blogger