23.9.18

Bielenda professional supremelab enzymatyczny peeling do twarzy

Cześć !
W dzisiejszym wpisie chcę podzielić się z Wami moją opinią na temat peelingu enzymatycznego z linii profesjonalnej Bielenda. Odkąd zaczęłam moją skórę traktować delikatniej, odpłaca mi się zmniejszoną ilością wyprysków i zdrowszym wyglądem. Jak sprawdził się u mnie ten peeling ?
Zapraszam ciekawych do dalszej części wpisu ;)

Opakowanie :


 Trochę informacji od producenta:

Kosmetyk ma ładne opakowanie, które swoją kolorystyką przyciąga uwagę. Ma również skromną szatę graficzną, co jest typowe dla kosmetyków profesjonalnych. Wygodna i miękka tubka sprawia, że bez problemu wydostajemy odpowiednią ilość kosmetyku. Konsystencja żelowa (spodziewałam się kremowej,sama nie wiem czemu) o lekko różowym zabarwieniu, dosyć treściwa, co przekłada się na wydajność produktu. Działanie peelingu jest oparte na keratolinie (enzym proteaza), która delikatnie złuszcza martwy naskórek, dodatek aloesu, d-panthenolu oraz alantoiny łagodzi,wycisza skórę wrażliwą i naczynkową. Peeling jest stosowany w gabinetach kosmetycznych do zabiegów profesjonalnych, co również wpłynęło na moją decyzję o jego zakupie 
(zwłaszcza, że dorwałam go za 14,99 w promce) Działanie kosmetyku jest delikatne, ale skuteczne, wygładza skórę i sprawia, że staje się gładka i miękka. Nie przesusza, ani nie wywołuje zaczerwienienia skóry. 

Polecam wrażliwcom :D

A Wy jakie peelingi wybieracie ?

Pozdrawiam,
Polka J.B

1 komentarz:

  1. Całkiem fajny ten peeling, coraz częściej sięgam właśnie po enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz na blogu przekazujesz mi swoje dane osobowe, które są odpowiednio chronione i pozostają poufne. Twoje dane osobowe nie są i nie będą przekazywane innym podmiotom trzecim bez Twojej wyraźnej zgody.

Copyright © 2016 Polka gotuje i się maluje , Blogger