25.1.15

Recenzje odżywek Garniera Goodbye damage i Mega objętość 48h która lepsza?

Hej :)
Dzisiaj coś kosmetycznego a mianowicie dwie odżywki Garnier Fructis znane już pewnie wszystkim :) Zakupiłam je jakiś czas temu w Biedronce przy promocji na szampony i odżywki zapłaciłam coś ok. 6 zł za sztukę. Jeśli jesteście ciekawi się jak sprawdziły się na moich włosach zapraszam do czytania :)

Od producenta:

 (jakość początkującego fotografa :D )



Opakowanie:

Odżywki mają takie same opakowania różniące się tylko kolorem.Poręczne tubki w stylu Garniera nie miałam problemu z ich wydobyciem,chociaż i tak znając moją naturę rozetnę je żeby wydostać wszystko do dna :)

Konsystencja:

Goodbye Damage gęsta i to mi w niej bardzo odpowiada:)


Mega objęstość 48h trochę rzadsza ale nie spływa z włosów.


Składy:




Moja opinia :

Goodbye Damage zdecydowanie bardziej sprawdziła się na moich włosach,ma dużo bogatszą konsystencje co moje włosy bardzo lubią ładnie je wygładziła i ułatwiła rozczesywanie.Włosy były miłe w dotyku a zapach utrzymywał się dosyć długo.Nie zauważyłam żeby obciążyła za bardzo moich włosów jednak stosowałam ją zamiennie z innymi odżywkami/maskami. Jakiejś nadzwyczajnej regeneracji i odbudowy nie zauważyłam :) Producent jak zwykle troszkę podkoloryzował rzeczywistość.
Mega objętość spuszyła mi włosy i wydała mi się za lekka, oczywiście objętości,nie uzyskałam.Bardzo ładnie pachnie i wydaje mi się,że zapach utrzymuje się nawet dłużej niż w przypadku GD.Nie będę jej już samej stosować ale pomyślę o jakimś dociążającym koledze dla niej typu olej. Jak na razie nakładam ją dla łatwiejszego zmycia oleju z głowy (lnianego,rycynowego,kokosowego,z pestek róży)

Czy kupię ponownie?

Goodbye damage z pewnością kiedy tylko znów trafi się jakaś okazja, mega objętość zdecydowanie nie :)
A Wy lubicie odżywki Garniera? Jak się u Was sprawdziły ?

Justyna :)

17 komentarzy:

  1. Goodbye damage chętnie wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja słyszałam od fryzjerki że szampony fructis to samo zło, chociaż sama na początku używałam. Ale nie wiem jak z odżywkami, nie probowalam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja słyszałam od fryzjerki że szampony fructis to samo zło, chociaż sama na początku używałam. Ale nie wiem jak z odżywkami, nie probowalam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię Garnier Naturalna Pielęgnacja – Ultra Doux, Odżywka do włosów zniszczonych `Awokado i masło karité :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdjęcia nie są takie złe :)
    Obserwuję
    http://zuzianka-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię szampony i odżywki garniera :)
    obserwujemy? ♥
    jeśli tak, zacznij i daj znać u mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze chyba jeszcze nigdy nie miałam żadnej odżywki ani szamponu Garnier Fructis, za to lubuję się w tej serii Ultra Doux, zarówno w szamponie 5 ziół jak i odżywce z avokado. :)

    Jednak najbardziej niezastąpiony jest jak zawsze zabieg olejowania włosów.

    Obserwuję i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hm nie wierzę w te nowe cud serie do kudełków... nie korcą mnie więc pozostanę wierna aussie:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Najchętniej bym przetestowała wszystkie odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Być może się skuszę :)
    Co powiesz na wspólną obserwację? Dopiero zaczynam :) Ja już obserwuję :D http://mycurlyworld7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. aussie jest zacna bardzo polecam starczy na długo:)

    OdpowiedzUsuń
  12. jeszcze nie miałam okazji wypróbować 'mega objętość', ale kocham Goodbye Damage :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tylko szampon ten zielony i w sumie lubię go :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oo fajne recenzje porównawcze :D pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem nieufna wobec produktów marki Garnier, chociaż skuszę się kiedyś na wersję "oleo repair" :)
    PS Zdjęcia w porządku ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz <3

Copyright © 2016 Polka gotuje i się maluje , Blogger